Logo Swiftcore LabSwiftcore
Wróć do bloga
Konwersja

CTA, które działa – anatomia dobrego przycisku

22 kwietnia 20268 min czytania
Udostępnij:
Zbliżenie na wyraźny przycisk wezwania do działania na stronie internetowej

Cała strona internetowa pracuje na jeden moment. Odwiedzający przewija nagłówek, czyta ofertę, ogląda zdjęcia, sprawdza opinie i w pewnej chwili musi coś zrobić: kliknąć. Ten jeden klik to granica między oglądaniem a działaniem, między anonimowym ruchem a realnym zapytaniem. Po jednej stronie tej granicy są ludzie, którzy „kiedyś się odezwą", po drugiej ci, którzy odezwali się teraz. Przeprowadza ich przez nią przycisk, czyli CTA.

Brzmi błaho: to przecież tylko prostokąt z napisem. A jednak to właśnie ten prostokąt jest najczęściej najsłabszym ogniwem strony. Świetna oferta z mglistym, schowanym albo ogólnikowym przyciskiem traci klientów, których już prawie miała. W tym artykule rozkładamy dobre CTA na czynniki pierwsze: co napisać, jak je pokazać i gdzie je umieścić, żeby decyzja o kliknięciu była dla odwiedzającego naturalna, a nie wymagała wysiłku.


Czym jest CTA i dlaczego decyduje

CTA, czyli call to action, to po polsku wezwanie do działania. W praktyce najczęściej jest to przycisk albo link, który mówi odwiedzającemu wprost, co ma teraz zrobić: zamówić, zapytać, pobrać, umówić się. To nie ozdoba na końcu sekcji, tylko najważniejszy element całej strony, bo to on zamienia czytanie w konkretny ruch.

Najprościej myśleć o CTA jak o moście. Po jednej stronie jest człowiek, który właśnie przeczytał Twoją ofertę i jest zainteresowany. Po drugiej jest działanie, którego od niego oczekujesz. Przycisk to dokładnie ta deska, po której ma przejść. Jeśli most jest wąski, chwiejny albo schowany za rogiem, część ludzi zawróci, mimo że chcieli przejść na drugą stronę.

Dlatego najważniejsza zasada brzmi: jeden główny cel na stronę. Każda strona powinna mieć jedno najważniejsze działanie, do którego prowadzi cała jej treść. Strona usługowa prowadzi do zapytania o wycenę, sklep do dodania produktu do koszyka, landing page do zapisu na listę. Kiedy próbujesz nakłonić odwiedzającego do pięciu rzeczy naraz, najczęściej nie robi żadnej, bo musi sam zdecydować, co jest ważne. Twoim zadaniem jest tę decyzję za niego podjąć.

Wyraźny kontrastowy przycisk akcji na czytelnej stronie
Dobre CTA jest widoczne, konkretne i jedno na ekran.

Copy, czyli treść przycisku

Najwięcej w przycisku zmienia jego treść, czyli copy. Badania nad konwersją od lat pokazują to samo: drobna zmiana kilku słów na przycisku potrafi zauważalnie przesunąć liczbę kliknięć, bez ruszania reszty strony. To najtańsza zmiana, jaką możesz wprowadzić, i często jedna z najskuteczniejszych.

Pierwsza zasada to konkret zamiast ogólnika. Im jaśniej przycisk mówi, co się stanie po kliknięciu, tym łatwiej go nacisnąć. Klasyczny przykład to przycisk pod formularzem z napisem „Wyślij”. Technicznie poprawny, ale pusty: nie mówi nic o tym, co odwiedzający z tego ma. Porównaj go z „Umów bezpłatną wycenę”. Drugi wariant dokładnie zapowiada, co się wydarzy, ile to kosztuje (nic) i jaka jest korzyść. To wciąż jedno krótkie zdanie, ale niesie znacznie więcej.

Druga zasada to język korzyści, najlepiej w pierwszej osobie. Przycisk nie musi brzmieć jak komenda dla odwiedzającego, może brzmieć jak jego własna decyzja. Sprawdzony schemat to czasownik plus wartość: czasownik mówi, co zrobić, a wartość mówi, po co. „Pobierz darmowy poradnik", „Zarezerwuj termin", „Sprawdź swoją wycenę" działają lepiej niż samo „Dalej", bo łączą akcję z konkretną obietnicą.

  • Konkret zamiast ogólnika – „Umów bezpłatną wycenę" zamiast „Wyślij".
  • Czasownik plus wartość – co zrobić i po co, w jednym napisie.
  • Język korzyści – mów o tym, co zyska odwiedzający, nie o tym, co ma zrobić system.
  • Krótko i jasno – bez żargonu, bez branżowych skrótów, najlepiej dwa, trzy słowa.

Ostatnia zasada jest najprostsza: krótko, jasno, bez żargonu. Przycisk czyta się w ułamku sekundy, więc nie ma w nim miejsca na zdanie wielokrotnie złożone ani na firmowy slang. Jeśli ktoś musi zastanowić się, co właściwie kryje się pod napisem, to znak, że copy jest za trudne. Dobry przycisk rozumie się bez namysłu.

Kolor, kontrast i umiejscowienie

Najlepsze copy nie pomoże, jeśli przycisku nie widać. Dlatego druga warstwa dobrego CTA to wygląd i miejsce. Punkt wyjścia jest jeden: przycisk ma się odcinać od tła. Powinien mieć wyraźny, akcentowy kolor, którego na stronie używasz oszczędnie i właśnie po to, żeby oko samo trafiało na niego. Jeśli cała strona jest w jednej tonacji i przycisk w tej samej, to znika. Kontrast to nie kwestia gustu, tylko widoczności.

Druga sprawa to umiejscowienie. Przynajmniej jedno wyraźne CTA powinno być widoczne od razu po wejściu, bez przewijania, czyli above the fold. Na dłuższej stronie warto je powtórzyć: część osób zdecyduje się od razu, część dopiero po przeczytaniu całości, więc przycisk powinien czekać na nich na końcu kluczowych sekcji. Nie chodzi o to, by zasypać stronę przyciskami, tylko by w naturalnych momentach decyzji odwiedzający miał go pod ręką.

Liczy się też rozmiar i przestrzeń wokół. Przycisk powinien być na tyle duży, by łatwo było w niego trafić, także palcem na telefonie, i mieć wokół siebie trochę wolnego miejsca, które go izoluje od reszty treści. Element otoczony pustą przestrzenią przyciąga wzrok mocniej niż taki wciśnięty między akapity. To ta sama logika, o której piszemy w tekście o tym, jak działa hierarchia wizualna: ważne rzeczy powinny wyglądać na ważne.

Na koniec kontekst tuż przy przycisku. Krótki tekst obok CTA potrafi rozwiać ostatnią obawę i domknąć decyzję: „Odpowiadamy w ciągu 24 godzin", „Bez zobowiązań", „Zajmie Ci to dwie minuty". To drobiazg, a robi różnicę, bo odwiedzający klika dopiero wtedy, gdy czuje się bezpiecznie. Z tej samej przyczyny warto zadbać, by to, co po kliknięciu, też nie odstraszało: jeśli przycisk prowadzi do formularza, niech to będzie formularz, który nie odstrasza, a nie ankieta na dwadzieścia pól.

Strona z wieloma rywalizującymi przyciskami jako przykład błędu
Za dużo przycisków to brak jednego wyraźnego kroku.

Częste błędy

Większość słabych CTA powtarza te same pomyłki. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie da się naprawić w kilka minut, jeśli wie się, czego szukać. Oto lista usterek, które najczęściej spotykamy na stronach małych firm.

  • Za dużo CTA naraz – pięć równorzędnych przycisków na ekranie to brak jakiegokolwiek przycisku, bo żaden nie wygrywa. Wybierz jeden główny, resztę zepchnij na dalszy plan.
  • Ogólnikowe copy – „Wyślij” albo „Kliknij tutaj" nic nie obiecują. Powiedz, co odwiedzający dostanie po kliknięciu.
  • Przycisk, który się zlewa – jeśli CTA ma ten sam kolor co tło i sąsiednie elementy, jest praktycznie niewidoczny. Daj mu kontrast i trochę powietrza.
  • Brak kontekstu i obietnicy – sam przycisk bez słowa wyjaśnienia każe odwiedzającemu zgadywać, co go czeka. Dorzuć krótkie zapewnienie, które rozwiewa obawę.
  • CTA bez wartości – „Dalej" prowadzi donikąd w głowie czytelnika. Każdy klik powinien obiecywać coś konkretnego.

Najprostszy test, który możesz zrobić od razu: wejdź na własną stronę tak, jakbyś widział ją pierwszy raz, i sprawdź, czy w trzy sekundy wiesz, w co kliknąć i co się wtedy stanie. Jeśli musisz szukać przycisku albo zastanawiać się nad jego napisem, to znak, że jest co poprawiać. Dobre CTA nie każe myśleć, tylko zaprasza do kliknięcia, a różnica między tymi dwoma stanami to często różnica między odwiedzającym a klientem.

Potrzebujesz strony, która sprzedaje?

W Swiftcore Lab projektujemy strony, na których jeden wyraźny przycisk prowadzi odwiedzającego prosto do zapytania. Dobierzemy copy, kolor i umiejscowienie CTA tak, by decyzja o kliknięciu była dla klienta naturalna. Skontaktuj się już dziś.

Napisz do nas
Madina Karwat

Autor

Madina Karwat

madinakarwat.pl
Udostępnij:
Wszystkie artykuły