Logo Swiftcore LabSwiftcore
Wróć do bloga
Marketing

Jak opowiedzieć „o nas”, żeby ktoś to przeczytał – storytelling w biznesie

8 marca 20269 min czytania
Udostępnij:
Osoba pisząca historię marki przy biurku z notatnikiem i laptopem

Strona „o nas” to jeden z paradoksów każdej witryny. Z jednej strony jest jedną z najczęściej odwiedzanych podstron, zaraz po stronie głównej i ofercie. Klient, zanim wyśle zapytanie albo doda coś do koszyka, klika w „o nas”, żeby sprawdzić, kto za tym stoi i czy można Ci zaufać. Z drugiej strony to najczęściej zmarnowana podstrona w całym serwisie, bo zamiast odpowiedzi na pytania klienta dostaje suchą kronikę: kiedy firma powstała, ile ma lat i jak bardzo jest profesjonalna.

Efekt jest taki, że osoba, która z własnej woli chciała Cię lepiej poznać, zamyka kartę bardziej niepewna niż przed wejściem. Marnujesz najcieplejszy moment uwagi, jaki w ogóle dostajesz. W tym artykule pokażemy, jak zamienić nudną historię firmy w narrację, która buduje zaufanie i realnie pomaga w sprzedaży, łącząc dobry copywriting z prostą logiką marketingu.


Po co komu strona „o nas”

Zacznijmy od pytania, które rzadko ktoś sobie zadaje przed napisaniem tej podstrony: po co komu „o nas”? Nie po to, żebyś mógł pochwalić się historią firmy. Klient nie wchodzi tam z ciekawości, kiedy zarejestrowałeś działalność. Wchodzi tam, bo zastanawia się, czy może Ci zaufać i powierzyć swoje pieniądze albo problem. To jest cały sens tej strony i wszystko, co na niej napiszesz, powinno odpowiadać właśnie na to pytanie.

Dlatego „o nas” to nie kronika, tylko element budowania zaufania, a pośrednio także sprzedaży. To podstrona, na którą klient trafia w momencie, gdy jest już zainteresowany, ale jeszcze niezdecydowany. Jeśli dobrze ją napiszesz, rozwiewasz ostatnie wątpliwości i popychasz go do działania. Jeśli ją zmarnujesz, zostawiasz osobę gotową do zakupu z poczuciem, że trafiła na kolejną anonimową firmę bez twarzy.

  • Klient sprawdza, komu zaufać, zanim wyśle pieniądze albo dane.
  • Szuka ludzi i intencji, a nie dat i certyfikatów.
  • Chce wiedzieć, czy rozumiecie jego problem lepiej niż konkurencja.
Osoba czytająca angażującą historię marki na stronie o nas
Dobre „o nas” czyta się jak historia, nie jak kronika firmy.

Od nudnej historii do narracji

Większość stron „o nas” brzmi jak wpis do księgi pamiątkowej: „Powstaliśmy w 2015 roku, jesteśmy firmą z pasją, a naszym celem jest najwyższa jakość obsługi". To zdania, które można skopiować do dowolnej branży i nikt nie zauważy różnicy. Nie budują zaufania, bo nie mówią nic konkretnego ani o Tobie, ani o kliencie. Są bezpieczne, gładkie i kompletnie zapominalne.

Narracja działa inaczej. Najważniejsza zmiana w głowie jest taka: bohaterem tej historii nie jesteś Ty ani Twoja firma, tylko klient i jego problem. Ty jesteś przewodnikiem, który zna drogę. Zaczynasz więc nie od „kim jesteśmy", tylko od sytuacji, w której znajduje się czytelnik: co go uwiera, czego próbował, co go zawiodło. Dopiero na tym tle pokazujesz, dlaczego powstaliście i jak rozwiązujecie ten konkretny problem.

Dobra opowieść potrzebuje konfliktu i rozwiązania. Konfliktem jest problem klienta albo luka na rynku, którą zauważyliście. Rozwiązaniem jest to, co robicie inaczej. Zamiast pisać „oferujemy kompleksowe usługi", opowiadasz, że widzieliście, jak małe firmy płacą za strony, których nie potrafią potem zaktualizować, więc zbudowaliście proces, w którym klient dostaje gotowe narzędzie i instrukcję. To jest konkret, a konkret zawsze wygrywa z frazesem.

I jeszcze jedno: pisz ludzkim językiem. „O nas” to miejsce na zdania, które mógłbyś powiedzieć klientowi na spotkaniu przy kawie, a nie na korporacyjne formuły. Im bardziej brzmisz jak człowiek, tym łatwiej Ci zaufać.

Struktura dobrego „o nas”

Narracja potrzebuje szkieletu, bo nawet najlepsza historia bez struktury zamienia się w chaos. Dobra strona „o nas” prowadzi czytelnika krok po kroku od jego problemu do działania. Oto sprawdzony układ, który możesz potraktować jak rusztowanie pod własną treść.

  • Hak na początku – zacznij od problemu klienta albo od tego, dlaczego w ogóle istniejecie. Jedno mocne zdanie, które trafia w sedno, a nie powitalna formułka.
  • Misja i wartości w praktyce – nie hasła, tylko konkretne decyzje. Nie „stawiamy na jakość", lecz „nie bierzemy projektu, którego nie zdążymy dopilnować".
  • Ludzie i twarze – pokaż osoby, które stoją za firmą, ze zdjęciami i imionami. Klient ufa ludziom, nie logotypom.
  • Dowód – efekty, liczby i opinie, które potwierdzają, że Wasza historia ma pokrycie w rzeczywistości.
  • Wyraźne CTA na końcu – jasne wezwanie do następnego kroku: napisz, umów rozmowę, zobacz ofertę.

Sekcja z dowodem zasługuje na szczególną uwagę, bo to ona zamienia ładną opowieść w wiarygodną. Liczby, konkretne efekty i cytaty od klientów działają mocniej niż jakiekolwiek zapewnienia o sobie. Więcej o tym, jak zbierać i prezentować takie elementy, piszemy w tekście o tym, czym jest dowód społeczny.

Cała ta struktura ma jednak sens tylko wtedy, gdy wiesz, do kogo piszesz. Inny ton „o nas” napiszesz do właścicielki małego gabinetu, a inny do menedżera w większej firmie. Dlatego zanim zaczniesz, warto rozumieć, kim jest Twój odbiorca, a w tym pomaga znajomość różnicy między persona vs segment.

Szkic struktury strony o nas z zaznaczonymi sekcjami
Jasna struktura prowadzi czytelnika od problemu do działania.

Częste błędy

Znając już dobrą strukturę, łatwiej rozpoznać miny, na które wchodzi większość firm. Najczęstsze błędy na stronie „o nas” są przewidywalne i powtarzają się w niemal każdej branży. Oto te, które kosztują najwięcej zaufania.

  • „Jesteśmy firmą z pasją" – frazes, który nie znaczy nic, bo napisałby go każdy.
  • Same ogólniki – jakość, profesjonalizm, indywidualne podejście, bez jednego konkretu.
  • Wszystko o sobie, nic o kliencie – cała strona w pierwszej osobie, choć to czytelnik miał poczuć się zrozumiany.
  • Brak twarzy i zdjęć – anonimowa firma, której nie ma jak zaufać.
  • Ściana tekstu – kilka akapitów bez nagłówków i oddechu, których nikt nie dobrnie do końca.
  • Brak CTA – czytelnik się zainteresował, ale nie wie, co ma teraz zrobić.
  • Żargon – branżowe słowa, które robią dystans zamiast bliskości.

Każdy z tych błędów ma wspólny mianownik: stawia firmę w centrum i zapomina, że po drugiej stronie ekranu siedzi człowiek z konkretną potrzebą. Dlatego najprościej zapamiętać tę zasadę tak: dobre „o nas” to nie autobiografia, tylko obietnica. Nie opowieść o tym, jacy jesteście, lecz obietnica tego, co zmieni się w życiu klienta, gdy zacznie z Wami współpracować.

Potrzebujesz strony, która sprzedaje?

W Swiftcore Lab piszemy strony „o nas”, które budują zaufanie i prowadzą klienta do działania, zamiast wyliczać daty z historii firmy. Pomożemy Ci ułożyć narrację, dobrać dowód i zaprojektować wyraźne wezwanie do kontaktu. Skontaktuj się już dziś.

Napisz do nas
Madina Karwat

Autor

Madina Karwat

madinakarwat.pl
Udostępnij:
Wszystkie artykuły